Kończy się okres kowboi

Marek Włodarczyk komisarz  ZawadaDlaczego kończy się okres kowboi dowiecie się rozmowie z kultowym komisarzem Zawadą, Markiem Włodarczykiem. Cała rozmowa w kwietniowym magazynie Konie i Rumaki dostępnie w Empikach.
” Obserwując Pana na parkurze można się doszukać typowego zacięcia sportowego.
Nie, to raczej jazda rekreacyjna. Moi synowie mocno mnie wyprzedzili w jeździe konnej. Jeżdżą bardzo dobrze od wczesnych lat, do dzisiaj. Najmłodszy syn również dobrze skacze. Moje jeździectwo sprowadzało się bardziej do jazdy na potrzeby filmu. Pamiętam niemiecki film. Połączenie starożytności ze współczesnością. Jeździliśmy konno w sklepie, w którym sprzedaje się materiały budowlane od gwoździa do drzwi. Galopowaliśmy między regałami, a ludzie chowali się za półkami. Myślałem, że to nie jest do wykonania. Ale się udało, tylko trochę narzędzi pospadało i wyszło całkiem dobrze. Tę scenę uważam za swój duży wyczyn. Było trochę tych kostiumowych filmów i polskich i bułgarskich.
Najwięcej zagrał Pan w niemieckich filmach, gdzie krew mroziła się w żyłach.
Z pewnością niemieckie przeważały. Pamiętam scenę z jednego z filmu, gdzie grałem bandytę. Uciekałem policji w centrum Berlina miedzy jeżdżącymi tramwajami. Scena rzeczywiście mocna, kręcona w trakcie normalnego ruchu ulicznego. Reżyser tylko ostrzegł motorniczego, że kręcimy film i za chwilę przebiegnie aktor, żeby zachował ostrożność. Motorniczy się rozochocił. Ruszył wielkim pędem. Biegnę, za mną operator z kamerą, ale widzę, że tramwaj zbyt szybko jedzie i mogę nie zdążyć. Szybkie myśli przebiegają po głowie; zwolnić czy biec?. Przebiegłem prosto przed nadjeżdżającym tramwajem, odcinając policjantowi dostęp do mnie. Uf. Udało się”
Wiecej w magazynie zapraszam.