Szeptuchowe zaduszki muzyczne

Szeptuchowe zaduszki muzyczne.
I tylko w Bieszczadach można przeżyć tak niezwykłe chwile. To już trzecie z kolei Muzyczne Zaduszki u Adam Iwanickiego w Pensjonacie Szeptucha w Polańczyku organizowane przez muzyka Andrzeja Szęszoła i jego artystów z Mieleckiego Zagłębia Muzycznego. Z roku na rok poziom koncertu pnie się do góry, a to za przyczyną wyśmienitych muzyków z całej Polski. Rozbrzmiewały wirtuozyjne koncerty wiolonczelinowe braci Radosława i Szczepana Dembińskich oraz dźwięki mistrzowskich gitar Jarka Dzienia, Krzysztofa Ropickiego i Ludwika Konopko. Ciarki poszły, kiedy swym donośnym głosem wybrzmiała piosenka Andrzeja Szęszoła „ Nie odlatujcie chłopaki na służbę do Pana Boga”………. Andrzejowi i muzycznej grupie towarzyszyła jego córka, zdolna flecistka z Akademii Muzycznej z Wrocławia.
Słowami poezji wspominał tych, którzy już odeszli na niebieskie połoniny genialny poeta Andrzej Ciach. I powiało Wolną Grupą Bukowiną , kiedy na estradę weszła Izabela Radoń z Andrzejem Szalem z nostalgicznym utworem „Buki”
Na zaduszkowej estradzie nie mogło zabraknąć bieszczadzkiego barda Piotra Rogali. Do kompletu wyśmienitych artystów dołączyli goście z centralnej Polski Antoni Muracki i Andrzej Dziop. Na zakończenie zadebiutował na szeptuchowej estradzie wszechstronnie utalentowany artysta – rzeźbiarz Piotr Michnikowski z Warszawy, syn słynnego aktora, gwiazdy kabaretu, Wiesława Michnikowskiego. Owacjom nie było końca, pewnie się wpisze na stałe w kolejne edycje zaduszkowych koncertów.
To spotkanie to nie tylko wspominki tych co odeszli, ale i biesiada prawdziwych przyjaciół, ludzi których urzekły Bieszczady. Szeptuchowe zaduszki muzyczne z pewnością można zaliczyć do elitarnych, które muszą nam wystarczyć do przyszłego roku.
dsc_2678 dsc_2631 dsc_2632 dsc_2647 dsc_2650 dsc_2661 dsc_2667 dsc_2677 dsc_2692 dsc_2693