Świąteczna bomba

Długo nie mogliśmy uporać się ze świerzbem u Fisiulki. Przy kolejnej wizycie weterynaryjnej okazało się że mamy do czynienia nie z kotką a z kocurkiem. Zaskoczenie było ogromne, prawawdziwa bomba. Drobniutka, malutka i bardzo czuła Fisia, nie dała się wcześniej rozszyfrować jako kocurek. Nie było rady przechrzciliśmy Fisię na Fiśka. Niewtajemniczonym oznajmiam, że Fisiek przyszedł do nas z ulicy. Porzucony wraz ze swoją siostrzyczką w małym pudełeczku na jezdnię. Od razu przeszedł badania w SGGW, gdzie określono płeć. . Okazało się też , że są poważne niedobory wagi i duże zaniedbania. Fisiek jest bardzo łakomy, więc z nadgonieniem niedowagi nie było kłopotu. Teraz bardzo psoci, a choinka dla niego stała się wyjątkowo atrakcyjną. Sami zobaczcie.

DSC_3194 DSC_3205DSC_3186