I po plenerze

Tyle czekania i minął w oka mgnieniu. To mój 4  plener ZPFP  organizowany przez Zygmunta Urzędniczka z Okręgu Śląskiego. Dopracowany w każdym calu. Resztę dołożyli ludzie z charakterami.    Bosko. No a z drugiej strony jak mogło być inaczej, kiedy zjeżdżają się  ludzie tak  pozytywnie zakręceni. W środku nocy wspinają się na szczyt dźwigając opaśne torby fotograficzne  i statywy. Zimno, wiatr hula, ale każdy pokonuje strome zbocze marząc o tej jedynej, najlepszej fotografii.